24 marzec 2012

Richard Koci Hernandez

Jest zasadnicza różnica pomiędzy fotografem a posiadaczem cyfrowej lustrzanki ;-) Złośliwe to lecz niestety prawdziwe. W dzisiejszych czasach trudno mówić o fotografowaniu. Bardziej odpowiednie będzie nazwanie tej czynności produkcją zdjęć a odkąd telefony mają funkcję aparatu czynność ta jest tak oczywista jak oddychanie.



U tytułowego Richarda, mimo iż w swoim dorobku ma wiele zdjęć (co również można nazwać produkcją), spodobał mi się klimat. Większość prac jest monochromatyczna i miejscami mocno wspomagana programowo lecz od początku do końca „przyswajam” jego twórczość. Mocno skontrastowane zdjęcia czarno-białe, stylizowane pod analoga z wyraźnie opowiedzianą historią. Trochę czasu minęło by przebrnąć przez wszystkie 72 strony Flickera (fajnie widać progress twórczości) ze zdjęciami Richarda ale przyznam, że lepiej mi się ogląda jego iPhonowe poczynania niż pseudo-street-photo-arty analogowych twórców. Druga rzecz, że gość ma już swoje lata i ten jego „journalism” widać we wszystkim co robi (choć te cytaty na Flickerze pod każdym zdjęciem są moim zdaniem niepotrzebne i nudne).




Swoją drogą polecam obejrzenie fragmentu video tutoriala na lynda.com gdzie można podejrzeć w jaki sposób Richard pracuje na ulicy i opowiada o tym co robi.



Samo robienie zdjęć analogiem na ASA400 nie sprawia, że zdjęcie ma +20 do oglądalności. Mimo, iż analog wymaga od oglądającego więcej uwagi i zastanowienia nadal za mało powstaje wartościowych ujęć. Richard Koci Hernandez - zapraszam do oglądania :-) oraz do portfolio na Flickr.

Kacper

13 marzec 2012

Elle Decoration kwiecień/maj 2012

Znakomite zdjęcia wnętrz domu Piera Fornasettiego. Zwariowane, kolorowe… po prostu świetne. Zapraszam do lektury oraz oglądanie zdjęć na oficjalnej stronie Fornasettiego!

11 marzec 2012

kolekcje od Creative Tops

To, że kwiatki i kropki są modne zwłaszcza w tym sezonie to jedno ale to, że na tych wzorach możemy jeść i pić oraz cieszyć oczy to już szczyt szczęścia. Cudne kolory wraz z zestawieniem
cukierkowych wzorów tworzą kolekcję doskonałą. Ja wybieram oprócz wizualności użyteczność czyli
zestaw do zapiekania sera camembert wraz z talerzykami.
Już nie mogę się doczekać, aż zapiekę ser z oliwą i ziołami a na talerzykach pojawi się
chrupiący chleb do maczania w serze… ummm. Właśnie mój świat składa się z takich małych przyjemności. Polecam.

Katie Alice i jej kolekcja


Serowa kolekcja talerzy

Zdjęcia są własnością Creative Tops i Katie Alice.

12 luty 2012

dobre bo polskie?

Moje ostatnie marzenie… talerze emaliowane. Trud polegał na tym, że ciężko je znaleźć bo nawet w naszej rodzimej firmie Olkusz na ich stronie - produktu brak. Już chciałam używane ale znajdywałam same drogie i bardzo zniszczone. Zresztą ciągle uważam, że nie szanujemy polskiego wzornictwa, łatwiej trafić na zagraniczne niż to co powinno być nam najbliższe. I oto znalazłam w jak najbardziej polskiej firmie, której półki uginają się od wątpliwej jakości produktów chińskich dwie półeczki gdzieś w koncie poświęcone firmie Olkusz i jej kolekcji „Nostalgia”. Dlaczego tak mało?! Dlaczego ich nie promujemy?! Tego jako polka zrozumieć nie potrafię. Zostają nam tylko stare przedmioty z przeszłości często wygrzebane ze staroci lub nowoczesność, która za klika lat będzie już nic nie warta.
Uzupełnili braki + kilka fajnych produktów http://www.emalia.pl/category/list/1953/emalia-olkusz-nostalgia


Emalia ma w sobie tą ponadczasowość, która przynajmniej u mnie gwarantuje jej pozycję nie do zastąpienia. Jedyne o co bym jeszcze zadbała to o lepsze wzornictwo - w końcu gdzie ci studenci kończący wzornictwo?!


01 luty 2012

Kolory :)


Tak pięknie kolorowo, że nawet zima wydaje się piękna i ciepła. Lubię to...dużo różnych kolorów i jestem szczęśliwa.

Foto: Lina Ikse Bergman Av Johanna Flyckt Gashi